Kiedy praca marzeń staje się udręką cz.I

bokser

Na rynku pracy grasuje bezrobocie, pracodawcy przebierają w aplikacjach, a przed urzędami pracy ustawiają się kolejki. Dla większości perspektywa utraty pracy, to równocześnie wizja życiowej katastrofy. Trudno jest uwierzyć, że niektórzy wręczając pracodawcy wypowiedzenie, pozbywają się z serca ogromnego ciężaru. Dosłownie i w przenośni.

Stres w pracy lub wynikające z niej niezadowolenie odbijają się zarówno na zdrowiu psychicznym, jak i fizycznym. Dlatego jeżeli praca jest przyczyną naszej frustracji lepiej ją zmienić. Najczęściej swoje wypowiedzenia argumentujemy otrzymaniem korzystniejszej dla nas propozycji, a jak jest w rzeczywistości? Prawdziwych powodów pracodawca może się tylko domyślać.

Dlaczego pracownicy sami odchodzą?

Chyba każdy w swoim życiu zawodowym chociaż raz doszedł do momentu, w którym wykonywane obowiązki przestały mu sprawiać satysfakcję. Dochodząc do wniosku, że w miejscu w którym się znaleźliśmy osiągnęliśmy już tak wiele, że praca ta przestała być dla nas rozwojowa. Zajęcie nieadekwatne do naszych ambicji, brak możliwości awansu i rozwoju kariery, może stanowić impuls do jego zmiany. Powodów jest jednak znacznie więcej i często są one bardziej prozaiczne, niż niespełnione ambicje.

Niskie wynagrodzenie – najczęściej, gdy nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Wynagrodzenie nieproporcjonalne do wykonywanych obowiązków, brak obiecanej premii lub podwyżki – to wszystko powoduje, że obiecywane złote góry stają się ciężką harówką. Pomyśleć także wypada o kosztach dojazdu do pracy, bo w miesięcznym przeliczeniu taki biznes, może się okazać zupełnie nieopłacalny.

Zła atmosfera – składa się na nią wiele czynników. Do głównych można zaliczyć: rywalizację między pracownikami, faworyzowanie przez szefa wybranych osób, niesprawiedliwe awanse. Są to zdecydowanie działania nacechowane negatywnie, prowadzące do sytuacji stresowych. Dla ludzi o silnych nerwach stres będzie motywacją, jednak dla większości będzie ogromnym obciążeniem.

Nieodpowiednia osoba na nieodpowiednim miejscu – dopasowanie odpowiedniej osoby i jej kompetencji do określonego stanowiska jest źródłem poczucia satysfakcji. Zaspokojenie potrzeby bycia potrzebnym i świadomość, że to robimy jest ważne dla naszej firmy, stanowi spory procent naszego zawodowego zadowolenia. Brak właściwych umiejętności oraz niedopasowanie wywołują brak motywacji i zaangażowania w powierzone obowiązki.

Kryzys wiary i zaufania – wzajemne zaufanie w zespole pracującym na wspólny sukces to podstawa. Jest to gwarant zatrudnienia i utrzymania na dłuższą metę najlepszych pracowników.

Niedocenienie. Wpłynie na niskie poczucie własnej wartości pracownika, a to z kolei na zniechęcenie spowodowane brakiem uznania i szacunku.

zlosc

Kto za tym stoi?

Za brak odpowiednich warunków pracy, za złe relacje wewnątrz firmy i wszystkie negatywne skutki takiej sytuacji, całkiem słusznie obciążymy nikogo innego, jak szefa. To on odpowiedzialny jest za wszystko co się w firmie dzieje. Nastawiony wyłącznie na wysokie rezultaty, pomijając przy tym indywidualne potrzeby swoich podwładnych, musi liczyć się z dużą rotacją pracowników.

Bywa też tak, że szef tylko pozornie nie rozumie dlaczego dana osoba odeszła, a tak naprawdę wina w dużej mierze leży po jego stronie. W skrajnych przypadkach podejmuje się celowe działania, żeby doprowadzić do momentu, w którym pracownik sam zrezygnuje z danego stanowiska. Przecież nikt nie lubi brudzić sobie rąk zwalnianiem ludzi. Pracodawca taki może zrobić praktycznie wszystko: zwiększyć zakres obowiązków, uświadamiać podwładnych, że nic od nich nie zależy lub umniejszać ich wartość (tu często wykorzystywane jest zdanie „na twoje miejsce czeka kilkanaście innych osób”). Czy robią to świadomie, czy nie, istotne jest, żeby nie pozwolić się terroryzować. Pracownik ma szereg chroniących go praw i w konfrontacji z wrogim szefem powinien się na nie powoływać.

Niejasne cele, brak odpowiedniej organizacji, nerwowa atmosfera – w momencie, gdy nowa praca okazuje się nie być losem wygranym na loterii, możemy zawalczyć o lepsze warunki lub odejść. Niezależnie od tego jaką decyzję podejmiemy, podejmujmy ją z myślą o sobie i własnym dobru.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *